2016-01-22, 11:04 AM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 2016-01-25, 03:28 PM przez Piotr Juszczyk.)
Fotografując cmentarze można spotkać wielu ludzi zainteresowanych tym co robicie, więc pokrótce taką małą analizę prawną zrobię. Podzielę ją na szybko na dwie części, uproszczoną i bardziej rozbudowaną, w zależności od potrzeb (zapewne jej od razu w całości nie napiszę i będę to stopniowo rozbudowywał):
1. Analiza uproszczona.
Nie tylko my fotografujemy. Fotografuje także np. Grobonet, i póki co robi to na większą skalę niż My, nie robi tego na zlecenie pojedynczych osób, ale na zlecenie zarządców cmentarzy (gminy bądź parafii). Zresztą bez zlecenia nie powinien tego robić gdyż jako firma musi posiadać zgodę na prowadzenie działalności na terenie cmentarza, czego osoba prywatna mieć nie musi, bo nie prowadzi działalności gospodarczej. W każdym razie zlecenie do Grobonetu przychodzi od gminy bądź parafii. Z tym że gmina i parafia nie ma żadnych specjalnych praw do nagrobków na cmentarzu - te są własnością rodziny zmarłego.
W pierwszym rzędzie gdyby istniał zakaz fotografowania nagrobków ze względu na prawa własności rodziny zmarłego uderzyłby w Grobonet, gminy i parafie, które nie uzyskują żadnej zgody od rodziny zmarłego, czyli właściciela nagrobka. Korzystają jednak z tego że są w miejscu publicznym i na tej zasadzie fotografują.
Więc najprościej, w internecie opublikowano już miliony fotografii nagrobków, każde miasto wręcz o to zabiega na miarę swoich możliwości finansowych, ale nikt nie pyta i pytać nie będzie rodzin zmarłych o zgodę na fotografowanie gdyż jest to miejsce publiczne i nie ma tam danych chronionych ustawą o ochronie danych osobowych. Jeśli tak robią urzędnicy i firmy - tym bardziej może to robić osoba prywatna z natury rzeczy mająca większe prawa (urzędnik może działać tylko w ramach prawa, obywatel może robić wszystko czego prawo nie zabrania).
2. Analiza rozbudowana.
Określmy najpierw podmioty i interesy tych podmiotów, a następnie przejdziemy do interakcji.
fotograf - osoba wykonująca na cmentarzu zdjęcia,
publikujący - osoba publikująca zdjęcia wykonane przez fotografa,
zmarły - nie jest podmiotem prawa, nie przysługuje mu ochrona danych osobowych na podstawie ustawy o ochronie danych osobowych (bo nie jest już osobą w myśl rozumienia tej ustawy), niemniej mimo iż nie jest to podmiot prawa to może to być podmiot w sensie przedmiotu naszych rozważań,
rodzina zmarłego - osoba z rodziny zmarłego posiadająca prawa do miejsca na cmentarzu, będąca właścicielem fotografowanego nagrobka?, nie do końca, nagrobek jeśli jest trwale związany z gruntem jest własnością właściciela gruntu a więc zasadniczo zarządcy,
zarządca - zarządca cmentarza czyli albo odpowiedni organ gminy albo parafia reprezentująca jakiś związek wyznaniowy, najczęściej parafia rzymskokatolicka lub prawosławna. Zarządca jest właścicielem terenu publicznego na którym znajdując się nagrobki.
przypadkowa osoba - najczęściej spotykana osoba na cmentarzu mająca jakieś obiekcje co do fotografowania - generalnie z punktu widzenia przepisów ta osoba jest całkowicie nieistotna, ale z praktycznego punktu to takie osoby właśnie się spotyka i to z nimi jest najwięcej problemu. One nie mają nic do fotografowania, bo ani nie są właścicielami fotografowanego nagrobka, ani funkcjonariuszami publicznymi, czyli w zasadzie jest to osoba zakłócająca porządek w miejscu publicznym.
Czynności jakie próbujemy wykonać:
fotografowanie - tę czynność wykonujemy na cmentarzu i co do zasady jest to jedynie czynność techniczna wspomagająca naszą pamięć. Obraz i tak zachowamy sobie w pamięci, jak ktoś umie rysować to sobie narysuje, a my że załóżmy słabiej rysujemy to używamy aparatu.
publikowanie - tę czynność wykonujemy ( w zasadzie ja wykonuję) w dowolnym miejscu gdzie technika (internet) na to pozwala.
O fotografowaniu prawo polskie w zasadzie milczy, fotografię zauważa w zasadzie dopiero w kontekście publikowania.
Podmioty mamy, czynności mamy. Teraz interakcje.
Kwestia fotografowania.
Zacznijmy od tego że nie ma zakazu fotografowania. Obywatel zaś działa na zasadzie "co nie jest zabronione jest dozwolone".
1. Ograniczenie pierwsze.
Kiedyś istniały zakazy fotografowania np. obiektów militarnych. Obecnie nie ma takich zakazów, natomiast pozostały kwestie szczególnej ochrony ww. obiektów co reguluje:
Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 24 czerwca 2003 r. w sprawie obiektów szczególnie ważnych dla bezpieczeństwa i obronności państwa...
tym samym mimo iż nie ma zakazu fotografowania możemy narazić się na konsekwencję naruszenia ochrony ww. obiektów.
Ale tego i tak nie fotografujemy na cmentarzach więc ten przepis odpada w naszym przypadku.
2. Ograniczenie drugie.
Ustawa z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych
Ustawa o ochronie danych osobowych dotyczy ludzi żyjących, bo osobą z jej punktu widzenia jest człowiek żywy. Tak więc niemal wszystkie dane jakie widzimy na cmentarzu są to dane osób zmarłych i nie podlegają ustawie o ochronie danych osobowych.
Są pewne wyjątki: na nagrobkach czasem ludzie umieszczają swoje dane jeszcze przed śmiercią, dodatkowo czasem na nagrobku umieszcza swój kontakt sprzedawca nagrobków. Te dane jednak zostały celowo umieszczone w przestrzeni publicznej przez właścicieli, zatem są już rozpowszechnione i ciężko tu mówić o ochronie danych osobowych.
3. Ograniczenie trzecie.
Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych
Nagrobek można traktować jako czasową ( z możliwością odnowienia) własność rodziny zmarłego, dodatkowo w niektórych przypadkach może to być także rzeźba mająca swojego twórcę. Jednak zarówno nagrobek jako przedmiot mający właściciela, jak i dzieło mające twórcę, znajduje się w miejscu publicznym i jako takie podlega wolności panoramy zarówno w zakresie robienia zdjęć jak i publikowania.
Wolność panoramy
Jest to potoczna nazwa na zespół przepisów pozwalających na fotografowanie w miejscach publicznych i na rozpowszechnianie (publikowanie) tych zdjęć.
Konkretnym przepisem z tego zespołu jest art. 34 z Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994
4. Ograniczenie czwarte.
Obiekty publiczne mają swoje regulaminy. I cmentarz ma swój regulamin. Regulamin ten jednak ma za zadanie porządkować pewne sprawy a nie odbierać ludziom podstawowe prawa. Fotografowanie możemy rozpatrywać jako czynność techniczną wyręczającą naszą pamięć. Stąd nie jest łatwo zabronić fotografowania. I jak zaczniecie czytać regulaminy cmentarzy to nie ma tam słowa o zakazie fotografowania.
Jest jednak inny punkt który nas dotyczy, nie w każdym regulaminie ale w większości jest coś podobnego:
Dodatkowo na cmentarzu przebywają czasem ludzie przy grobach swoich bliskich. Mają pełne prawo do przebywania tam i przeszkadzanie im byłoby naruszeniem regulaminu, oraz ogólniej zasad współżycia społecznego.
Dlatego zawsze wskazana jest rozwaga.
Praktycznie:
Praktycznie to wygląda to tak że podchodzi do nas jakaś osoba i zaczyna pytać co robimy.
W zależności od poziomu własnej kultury wyrzuca z siebie:
"Przepraszam Pana, czy można zapytać co Pan tu robi?"
albo w wersji minimum kultury, maksimum jazgotu:
"A co Pan tu robi?!! Śledzę Pana już 2 godziny i pewnie Pan chce kraść znicze albo litery"
Teoretycznie śledzenie nie jest nielegalne ale pewien haczyk jest:
Kodeks wykroczeń
Art. 107. Kto w celu dokuczenia innej osobie złośliwie wprowadza ją w błąd lub w inny sposób złośliwie niepokoi, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1.500 złotych albo karze nagany.
do tego dochodzi:
Art. 51, § 1. Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1.500 złotych albo karze nagany.
Wróćmy jednak do tematu.
W każdym wypadku warto odpowiedzieć:
Zajmuję się historią i ją dokumentuję na potrzeby strony Cmentarze cała Polska.
Tu jakieś 90 % osób pochwali Was za społeczny charakter tego przedsięwzięcia i przez następne parę minut będziecie mieli okazję z kimś miło porozmawiać.
Nie jest moją winą że istnieje pozostałe 10 % ludzi, którzy wstają lewą nogą i szukają obiektu do ataku.
Zaczną wymyślać zarzuty w rodzaju: Pan pewnie kradnie świece, albo rozgląda się za literami.
Te zarzuty łatwo zbić odsyłając do strony:
http://www.cmentarze.piotrjuszczyk.pl/alejaslaw.php
bo jeśli jestem tam wymieniony i fotografuję na rzecz strony to ciężko raczej wymyślać że przy okazji kradnę świece, zwłaszcza że nie wystają mi z kieszeni, a cel strony jest jasny.
Jak odpadnie zarzut o kradzież to pojawi się o ochronę danych osobowych - wynika to z tego że niektórzy usłyszeli ten termin i wykorzystują do czego tylko im pasuje. Spokojnie trzeba wytłumaczyć że ustawa o ochronie danych osobowych dotyczy ludzi żyjących.
Tu można się spotkać z twardogłowymi ludźmi, którzy powiedzą:
no dobrze, ale na nagrobku jest Nowak i w mieście mieszkają także Nowakowie czyli żyjący.
Trudno się odpowiada na absurdalne zarzuty ale w encyklopedii też są ludzie o nazwisku Nowak i w niczym to nie rzutuje na Nowaków żyjących w Warszawie, to nie ci sami.
Generalnie, trzeba zachować spokój i śmiać się z głupoty
.
Dobrze w międzyczasie jest powiedzieć:
Czy zapoznała się Pani z regulaminem cmentarza? O tam jest, proszę się zapoznać a potem ze mną rozmawiać.
Regulaminy mogą być co do zasady różne. Jednak nie spotkałem nigdy zakazu fotografowania. Generalnie zasady są zawsze niemal identyczne.
Gdyby istniał w regulaminie cmentarza zakaz fotografowania to byłaby to klauzula zabroniona a więc nielegalna.
Kiedyś zakazy fotografowania były rozpowszechnione, ale te czasy minęły.
BTW. W muzeach zakaz fotografowania został wpisany do rejestru klauzul niedozwolonych (nie można za fotografowanie pobierać opłat ani zabraniać fotografowania).
http://uokik.gov.pl/rejestr/ poz. nr 1945
cdn
1. Analiza uproszczona.
Nie tylko my fotografujemy. Fotografuje także np. Grobonet, i póki co robi to na większą skalę niż My, nie robi tego na zlecenie pojedynczych osób, ale na zlecenie zarządców cmentarzy (gminy bądź parafii). Zresztą bez zlecenia nie powinien tego robić gdyż jako firma musi posiadać zgodę na prowadzenie działalności na terenie cmentarza, czego osoba prywatna mieć nie musi, bo nie prowadzi działalności gospodarczej. W każdym razie zlecenie do Grobonetu przychodzi od gminy bądź parafii. Z tym że gmina i parafia nie ma żadnych specjalnych praw do nagrobków na cmentarzu - te są własnością rodziny zmarłego.
W pierwszym rzędzie gdyby istniał zakaz fotografowania nagrobków ze względu na prawa własności rodziny zmarłego uderzyłby w Grobonet, gminy i parafie, które nie uzyskują żadnej zgody od rodziny zmarłego, czyli właściciela nagrobka. Korzystają jednak z tego że są w miejscu publicznym i na tej zasadzie fotografują.
Więc najprościej, w internecie opublikowano już miliony fotografii nagrobków, każde miasto wręcz o to zabiega na miarę swoich możliwości finansowych, ale nikt nie pyta i pytać nie będzie rodzin zmarłych o zgodę na fotografowanie gdyż jest to miejsce publiczne i nie ma tam danych chronionych ustawą o ochronie danych osobowych. Jeśli tak robią urzędnicy i firmy - tym bardziej może to robić osoba prywatna z natury rzeczy mająca większe prawa (urzędnik może działać tylko w ramach prawa, obywatel może robić wszystko czego prawo nie zabrania).
2. Analiza rozbudowana.
Określmy najpierw podmioty i interesy tych podmiotów, a następnie przejdziemy do interakcji.
fotograf - osoba wykonująca na cmentarzu zdjęcia,
publikujący - osoba publikująca zdjęcia wykonane przez fotografa,
zmarły - nie jest podmiotem prawa, nie przysługuje mu ochrona danych osobowych na podstawie ustawy o ochronie danych osobowych (bo nie jest już osobą w myśl rozumienia tej ustawy), niemniej mimo iż nie jest to podmiot prawa to może to być podmiot w sensie przedmiotu naszych rozważań,
rodzina zmarłego - osoba z rodziny zmarłego posiadająca prawa do miejsca na cmentarzu, będąca właścicielem fotografowanego nagrobka?, nie do końca, nagrobek jeśli jest trwale związany z gruntem jest własnością właściciela gruntu a więc zasadniczo zarządcy,
zarządca - zarządca cmentarza czyli albo odpowiedni organ gminy albo parafia reprezentująca jakiś związek wyznaniowy, najczęściej parafia rzymskokatolicka lub prawosławna. Zarządca jest właścicielem terenu publicznego na którym znajdując się nagrobki.
przypadkowa osoba - najczęściej spotykana osoba na cmentarzu mająca jakieś obiekcje co do fotografowania - generalnie z punktu widzenia przepisów ta osoba jest całkowicie nieistotna, ale z praktycznego punktu to takie osoby właśnie się spotyka i to z nimi jest najwięcej problemu. One nie mają nic do fotografowania, bo ani nie są właścicielami fotografowanego nagrobka, ani funkcjonariuszami publicznymi, czyli w zasadzie jest to osoba zakłócająca porządek w miejscu publicznym.
Czynności jakie próbujemy wykonać:
fotografowanie - tę czynność wykonujemy na cmentarzu i co do zasady jest to jedynie czynność techniczna wspomagająca naszą pamięć. Obraz i tak zachowamy sobie w pamięci, jak ktoś umie rysować to sobie narysuje, a my że załóżmy słabiej rysujemy to używamy aparatu.
publikowanie - tę czynność wykonujemy ( w zasadzie ja wykonuję) w dowolnym miejscu gdzie technika (internet) na to pozwala.
O fotografowaniu prawo polskie w zasadzie milczy, fotografię zauważa w zasadzie dopiero w kontekście publikowania.
Podmioty mamy, czynności mamy. Teraz interakcje.
Kwestia fotografowania.
Zacznijmy od tego że nie ma zakazu fotografowania. Obywatel zaś działa na zasadzie "co nie jest zabronione jest dozwolone".
1. Ograniczenie pierwsze.
Kiedyś istniały zakazy fotografowania np. obiektów militarnych. Obecnie nie ma takich zakazów, natomiast pozostały kwestie szczególnej ochrony ww. obiektów co reguluje:
Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 24 czerwca 2003 r. w sprawie obiektów szczególnie ważnych dla bezpieczeństwa i obronności państwa...
tym samym mimo iż nie ma zakazu fotografowania możemy narazić się na konsekwencję naruszenia ochrony ww. obiektów.
Ale tego i tak nie fotografujemy na cmentarzach więc ten przepis odpada w naszym przypadku.
2. Ograniczenie drugie.
Ustawa z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych
Ustawa o ochronie danych osobowych dotyczy ludzi żyjących, bo osobą z jej punktu widzenia jest człowiek żywy. Tak więc niemal wszystkie dane jakie widzimy na cmentarzu są to dane osób zmarłych i nie podlegają ustawie o ochronie danych osobowych.
Są pewne wyjątki: na nagrobkach czasem ludzie umieszczają swoje dane jeszcze przed śmiercią, dodatkowo czasem na nagrobku umieszcza swój kontakt sprzedawca nagrobków. Te dane jednak zostały celowo umieszczone w przestrzeni publicznej przez właścicieli, zatem są już rozpowszechnione i ciężko tu mówić o ochronie danych osobowych.
3. Ograniczenie trzecie.
Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych
Nagrobek można traktować jako czasową ( z możliwością odnowienia) własność rodziny zmarłego, dodatkowo w niektórych przypadkach może to być także rzeźba mająca swojego twórcę. Jednak zarówno nagrobek jako przedmiot mający właściciela, jak i dzieło mające twórcę, znajduje się w miejscu publicznym i jako takie podlega wolności panoramy zarówno w zakresie robienia zdjęć jak i publikowania.
Wolność panoramy
Jest to potoczna nazwa na zespół przepisów pozwalających na fotografowanie w miejscach publicznych i na rozpowszechnianie (publikowanie) tych zdjęć.
Konkretnym przepisem z tego zespołu jest art. 34 z Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994
4. Ograniczenie czwarte.
Obiekty publiczne mają swoje regulaminy. I cmentarz ma swój regulamin. Regulamin ten jednak ma za zadanie porządkować pewne sprawy a nie odbierać ludziom podstawowe prawa. Fotografowanie możemy rozpatrywać jako czynność techniczną wyręczającą naszą pamięć. Stąd nie jest łatwo zabronić fotografowania. I jak zaczniecie czytać regulaminy cmentarzy to nie ma tam słowa o zakazie fotografowania.
Jest jednak inny punkt który nas dotyczy, nie w każdym regulaminie ale w większości jest coś podobnego:
Cytat:zabrania zakłócania ciszy, porządku i powagi miejscaI tego punktu musimy przestrzegać. Samo fotografowanie go nie narusza, ale łatwo go naruszyć przy okazji.
Dodatkowo na cmentarzu przebywają czasem ludzie przy grobach swoich bliskich. Mają pełne prawo do przebywania tam i przeszkadzanie im byłoby naruszeniem regulaminu, oraz ogólniej zasad współżycia społecznego.
Dlatego zawsze wskazana jest rozwaga.
Praktycznie:
Praktycznie to wygląda to tak że podchodzi do nas jakaś osoba i zaczyna pytać co robimy.
W zależności od poziomu własnej kultury wyrzuca z siebie:
"Przepraszam Pana, czy można zapytać co Pan tu robi?"
albo w wersji minimum kultury, maksimum jazgotu:
"A co Pan tu robi?!! Śledzę Pana już 2 godziny i pewnie Pan chce kraść znicze albo litery"
Teoretycznie śledzenie nie jest nielegalne ale pewien haczyk jest:
Kodeks wykroczeń
Art. 107. Kto w celu dokuczenia innej osobie złośliwie wprowadza ją w błąd lub w inny sposób złośliwie niepokoi, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1.500 złotych albo karze nagany.
do tego dochodzi:
Art. 51, § 1. Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1.500 złotych albo karze nagany.
Wróćmy jednak do tematu.
W każdym wypadku warto odpowiedzieć:
Zajmuję się historią i ją dokumentuję na potrzeby strony Cmentarze cała Polska.
Tu jakieś 90 % osób pochwali Was za społeczny charakter tego przedsięwzięcia i przez następne parę minut będziecie mieli okazję z kimś miło porozmawiać.
Nie jest moją winą że istnieje pozostałe 10 % ludzi, którzy wstają lewą nogą i szukają obiektu do ataku.
Zaczną wymyślać zarzuty w rodzaju: Pan pewnie kradnie świece, albo rozgląda się za literami.
Te zarzuty łatwo zbić odsyłając do strony:
http://www.cmentarze.piotrjuszczyk.pl/alejaslaw.php
bo jeśli jestem tam wymieniony i fotografuję na rzecz strony to ciężko raczej wymyślać że przy okazji kradnę świece, zwłaszcza że nie wystają mi z kieszeni, a cel strony jest jasny.
Jak odpadnie zarzut o kradzież to pojawi się o ochronę danych osobowych - wynika to z tego że niektórzy usłyszeli ten termin i wykorzystują do czego tylko im pasuje. Spokojnie trzeba wytłumaczyć że ustawa o ochronie danych osobowych dotyczy ludzi żyjących.
Tu można się spotkać z twardogłowymi ludźmi, którzy powiedzą:
no dobrze, ale na nagrobku jest Nowak i w mieście mieszkają także Nowakowie czyli żyjący.
Trudno się odpowiada na absurdalne zarzuty ale w encyklopedii też są ludzie o nazwisku Nowak i w niczym to nie rzutuje na Nowaków żyjących w Warszawie, to nie ci sami.
Generalnie, trzeba zachować spokój i śmiać się z głupoty
.Dobrze w międzyczasie jest powiedzieć:
Czy zapoznała się Pani z regulaminem cmentarza? O tam jest, proszę się zapoznać a potem ze mną rozmawiać.
Regulaminy mogą być co do zasady różne. Jednak nie spotkałem nigdy zakazu fotografowania. Generalnie zasady są zawsze niemal identyczne.
Gdyby istniał w regulaminie cmentarza zakaz fotografowania to byłaby to klauzula zabroniona a więc nielegalna.
Kiedyś zakazy fotografowania były rozpowszechnione, ale te czasy minęły.
BTW. W muzeach zakaz fotografowania został wpisany do rejestru klauzul niedozwolonych (nie można za fotografowanie pobierać opłat ani zabraniać fotografowania).
http://uokik.gov.pl/rejestr/ poz. nr 1945
cdn

